Totalna porażka sanepidu. Przegrali 97 proc. spraw dot. łamania obostrzeń

Wyrzucona maseczka, graffiti Źródło: Pixabay, collage
Wyrzucona maseczka, graffiti Źródło: Pixabay, collage
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!

Rząd w Warszawie straszy karami za łamanie obostrzeń, ale okazuje się, że Polacy bez problemu wygrywają z państwem polskim przed sądami. Sanepid przegrywa do tej pory większość spraw.

W warszawskim Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym sanepid przegrał 97 proc. spraw dotyczących kar za łamanie tzw. obostrzeń. Konkretnie – wygrał tylko raz.

Z jednej strony można się cieszyć, że sądy jeszcze jako-tako działają, a Polacy mają szanse w starciu z państwem.

Z drugiej jednak strony, to pokazuje kondycję państwa polskiego – rząd w Warszawie nie potrafi nawet skutecznie wprowadzić restrykcji.

Dzięki nieudolności pisowskiego rządu, dochodziło m.in. do wyroków, w których sąd orzekał, że politycy PiS nie łamali obostrzeń podczas rocznicy smoleńskiej, bo te były niekonstytucyjne. Pisaliśmy o tym:

Politycy PiS nie złamali obostrzeń, bo te są niekonstytucyjne. Mentzen: Stan XD trwa i trwa mać

Na szczęście nie tylko politycy PiS mogli pozostawać bezkarni (choć to hit, że uchroniła ich wtedy ich własna nieudolność). Z sanepidem masowo wygrywają też przedsiębiorcy. Szkoda, że w Polsce nie działa prawo precedensu, czyli coś, co powinno być normą w cywilizacji europejskiej.

Gdybyśmy mieli coś takiego, to wyrok Sądu Rejonowego w Sopocie, który stwierdził, że zakaz prowadzenia działalności gospodarczej możliwy jest wyłącznie w przypadku wprowadzenia stanu klęski żywiołowej czy stanu wyjątkowego, raz na zawsze zakończyłby temat obostrzeń. O tym również pisaliśmy:

Sąd w Sopocie: zakaz działalności niezgodny z prawem! Menedżerka klubu uniewinniona

Prawa precedensu nie ma, więc przedsiębiorcy muszą się sądzić pojedynczo. Przedstawiciele gastronomii postanowili jednak połączyć siły i szykują zbiorowy pozew przeciwko państwu polskiemu.

– Kilkuset przedsiębiorców z branży gastronomicznej przystąpiło do pozwu zbiorowego przeciwko Skarbowi Państwa. Zamierzamy do końca marca zebrać około tysiąca przedsiębiorców. Pod względem ilości będzie to największy pozew w powojennej Polsce – powiedział na antenie RMF FM Jacek Czauderna, prezes Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej.

O tym również informowaliśmy:

Kilkuset przedsiębiorców z gastronomii pozywa rząd. Odszkodowania mogą pójść w miliardy złotych

Jako wolnościowcy oczywiście trzymamy kciuki za wszystkich walczących z państwowym lewiatanem. Statystyki pokazują, że warto walczyć o swoje prawa.

15 KOMENTARZE

  1. Teraz trzeba wziąć odwet na milicjantach i urzędasach tak żeby następnym razem nie przyszło im do głowy, że można coś robić bezprawnie. Pozwy cywilne o odszkodowanie i zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 190a, 191, 193, 231 i 256 KK. Możecie jeszcze dopisać jak znacie jakieś ciekawe artykuły, które można by im przypisać. Jak pisać pozwy to porządnie.

    • Popieram, po uprawomocnieniu wyroków kierować indywidualne pozwy wobec milicjantów i urzędników sanepidu, którzy bezpodstawnie nakładali kary !

    • Epidemia sama nie wyreguluje, tłuku – przecież rząd musi pomagać, żeby ludzi potrzebujących dostępu do lekarza wymordować. Prędzej kowidioci zdechną z powodu wdychania dwutlenku węgla i grzyba w płucach.

  2. czyli sądy orzekły, że sanepid w 97% łamał prawo. czyli powinien być ciąg dalszy – konsekwencje. Powinien… gdyby logika miała coś do powiedzenia.

  3. Nie wydaje mi się, że zwyciężyło zamiłowanie sądów do najwyższych standardów prawnych ani poczucie sprawiedliwości. By zwyciężyła np. chęć naprawienia skutków niesprawiedliwego lub lyb ustanowionego niezbyt zgodnie z regułami prawodawstwa prawa
    Wydaje mi się, że jest tak dlatego, że rząd jest „pisowski”, a sądy w olbrzymim stopniu „antypisowskie” – co nie znaczy, że któreś z nich jest po stronie, którą bym uznał za swoją….

Comments are closed.