Radiowóz policji z Richmond, gdzie aresztowano kanibala. Zdjęcie ilustr.: richmondconfidential.org
Radiowóz policji z Richmond. Zdjęcie ilustr.: richmondconfidential.org
Amerykańska policja przechodzi samą siebie, aby poprawić relacje i naprawić swój wizerunek. Pojawiają się w tym kierunku coraz to nowe pomysły w sytuacji, gdy liczba śmiertelnych ataków na policjantów rośnie.

Po śmierci George’a Floyda, 46-letniego Afroamerykanina, który umarł na chodniku przytrzymywany kolanem przez białego oficera Dereka Chauvina przez prawie 9 minut, w Minnesocie znowu zawrzało i pojawiły się protesty. Tym razem ich skala była ogromna. Początkowo pokojowe demonstracje przeciwko rasizmowi i brutalności policji szybko zamieniły się w burdy i zamieszki.

Dość szybko zaczęło się okradanie sklepów, niszczenie witryn sklepowych i podpalanie budynków (spłonął również posterunek policji). Na nieszczęście w trakcie procesu Chauvina w kwietniu 2021 roku (pod koniec czerwca został skazany na 22,5 lat więzienia) doszło do kolejnej próby policyjnego zatrzymania, podczas którego zastrzelono 20-latka. Ofiarą został Daunte Wright, który próbował uciekać przed policją i został zastrzelony z bliskiej odległości przez policjantkę Kimberly Potter. Potter omyłkowo sięgnęła po pistolet zamiast po paralizator, co wcale aż tak bardzo rzadko się nie zdarza. Od maja 2020 roku do dziś jest niespokojnie.

Tym razem dużo bardziej niż po śmierci Philando Castile w 2016 roku. Castile został zastrzelony przez policjanta w trakcie zatrzymania na drodze za niedziałające światło. I wtedy odbyły się protesty, ale nie na taką skalę jak w przypadku tych, które wybuchły po śmierci Floyda. W Minnesocie i nie tylko napięta atmosfera utrzymuje się od wielu lat. Popularność ruchu Black Lives Matter nakręca negatywne uczucia wobec policji. Ale z drugiej strony, nie brakuje ludzi podchodzących do oficerów, aby wyrazić dla nich poparcie i im podziękować.

Michalkiewicz. The Movie

Nienawiść do policji

25 czerwca zatrzymano Othala Wallace’a, podejrzanego o postrzelenie w głowę Jasona Raynora, 26-letniego policjanta z Florydy. Raynor, który został zaatakowany podczas zatrzymania drogowego, przebywa w szpitalu w stanie ciężkim. Jak doniósł prawicowy „Washington Examiner” („WE”), 29-letni Wallace został zatrzymany z duża ilością broni w zalesionym terenie powiązanym z „nacjonalistyczną organizacją murzyńską” (black nationalist paramilitary organization”) o nazwie „Not F***ing Around Coalition”. Lewicowa „USA Today” opisała tę grupę jako NFAC, bez rozwinięcia skrótu, i opisała jako wspierającą dostęp do broni, walczącą z białą supremacją i przemocą ze strony policji. Według „WE”, w roku 2021 liczba przypadków policjantów, którzy ponieśli śmierć w wyniku rany postrzałowej, ataku nożem czy przejechania samochodem wzrosła o 40% w porównaniu z rokiem 2020. Nienawiść do nich widać podczas zatrzymań drogowych.

Jak doniósł konserwatywny „Washington Examiner”, pod koniec czerwca w miejscowości Aurora w stanie Illinois trzech pasażerów samochodu zaatakowało oficera, gdy ten próbował ich zatrzymać po tym, jak zignorowali znak „Stop”. Najpierw padła seria wyzwisk, a po wyjściu z samochodu kobiety zaczęły okładać policjanta pięściami, kopać i dusić.

Policjant tu spokojnie nie zje

W prasie można przeczytać artykuły opisujące przypadki, w których policjantom odmówiono obsłużenia w kawiarni czy restauracji. W czerwcu 2020 roku sieć restauracji z Ohio postanowiła czasowo zamknąć niektóre swoje lokale w Columbus z powodu konfliktu na tle realizowania zamówień od jednostki patrolującej autostradę. Do sytuacji doszło w Condado Taco, w którym personel zakomunikował menadżerowi, że czuł dyskomfort, przygotowując duże zamówienie dla policji.

Menadżer dał wybór niebrania udziału w realizacji zamówienia, po czym osoby opuściły miejsce pracy. Ostatecznie 500 tacos zostało przygotowane przez pracowników, którzy nie mieli z tym problemu. Restauracja nie zwolniła osób, które odmówiły ich wykonania, ale wydała oświadczenie, że muszą zrozumieć, iż jest to miejsce inkluzywne i nadal będą obsługiwać każdego, z policją włącznie. Jednocześnie oświadczyła, że zwalcza rasizm i poparła organizację Black Lives Matter.

Pasywna agresja

Przypadków tego, co można by nazwać pewnym rodzajem pasywnej agresji, jest więcej. Kilka lat temu moją uwagę przyciągnął artykuł o policjancie z Pensylwanii, który w restauracji zapłacił rachunek za parę, która wcześniej odmówiła siedzenia obok niego i jego kolegów. Do sytuacji doszło dzień po tym, gdy uzbrojony mężczyzna (były żołnierz), Micah Johnson, zabił w Dallas, w Teksasie pięciu policjantów i zranił dziewięciu innych (dodatkowo raniąc dwie inne osoby).

Tragedia miała miejsce w trakcie administracji Obamy i wygląda na to, że Johnson mścił się za to, że policja zabiła dwóch czarnoskórych mężczyzn (Altona Sterlinga w Luizjanie i Philando Castile w Minnesocie – w obu przypadkach policjanci sądzili, że zatrzymani sięgają po broń, i nie zostali ukarani za śmierć zastrzelonych ludzi). Johnson został zabity przez policyjnego robota, gdy negocjowanie z nim nie przyniosło żadnych rezultatów. Incydent ten po raz kolejny skomplikował relacje z policją z perspektywy rasowej. Oficer Chuck Thomas opowiadał w lipcu 2016 roku w telewizji ABC News, co wydarzyło się w lokalu gastronomicznym Eat n’ Park, gdzie spotkał się z wyrażoną wobec niego i jego kolegów niechęcią. Gdy para głośno powiedziała kelnerowi, że życzy sobie posadzenia przy innym stoliku, z dala od policjantów, oficer Thomas postanowił odpłacić się serdecznym gestem, płacąc za nich rachunek, na którym napisał, że został zapłacony przez policjantów, przy których nie chcieli siedzieć. Gest ten wywołał wzruszenie u niechętnej im pary.


POLECAMY W BIBLIOTECE WOLNOŚCI


Wzruszająca historia

W styczniu tego samego feralnego dla policji 2016 roku w programie „Good Morning America” (znowu telewizja ABC News) opisano historię policjanta z Indiany, który pokazał się od dobrej strony. Oficer Todd Durnil relacjonował interakcję z Rodneyem Gibsonem, zatrzymanym na drodze za przekroczenie dozwolonej prędkości. Gibson był z tego faktu oczywiście niezadowolony i dał to zatrzymującemu odczuć. Policjant zauważył w jego samochodzie znaczek osób walczących z rakiem i aby okazać empatię, nawiązał rozmowę na ten temat. Dzięki temu dowiedział się, że córka Gibsona po raz kolejny walczy z tą chorobą i tym razem najprawdopodobniej tej batalii nie wygra.

Po nawiązaniu osobistego kontaktu policjant zdecydował, że nie wystawi mu mandatu, bo uznał, że mężczyzna bardziej teraz potrzebuje modlitwy niż dodatkowej nieprzyjemności związanej z otrzymaniem mandatu. Po czym zapytał, czy może coś jeszcze dla Gibsona zrobić. Ku jego zaskoczeniu, Gibson poprosił o modlitwę, którą i tak mu już sam w duszy obiecał. Oficer ukląkł obok jego samochodu i trzymając dłoń Gibsona razem z nim się pomodlił. Tak nawiązała się pomiędzy nimi przyjaźń. W maju tego samego roku w „Business Insider” ukazał się kolejny pozytywny artykuł o policjancie pocieszającym autystycznego licealistę, który miał myśli samobójcze. Oficer Tim Purdy z Karoliny Północnej został sfotografowany, gdy siedział na parkingu obok chłopaka, którego zdołał uspokoić po jego ucieczce ze szkoły. Historia trafiła do prasy po tym, gdy opublikowała ją na swojej stronie facebookowej Policja Charlotte-Mecklenburg.

Specjalne wydarzenia dla mieszkańców

Teraz ten sam departament policji przechodzi szkolenie obsługi klienta, aby poprawić relacje z mieszkańcami. W tym samym celu organizuje różne dni specjalne dla dzieci i młodzieży z atrakcjami, podczas których rozdaje również materiały reklamowe, jak torby, frisby etc. To oczywiście nie jedyny departament policji w kraju, który stara się, jak może, aby być w dobrych relacjach z mieszkańcami.

Z lokalnych wydarzeń dało się wyłonić w ostatnich latach kilka tego typu pomysłów. W stolicy Minnesoty policja zaprasza do kawiarni Caribou albo Starbucks w każdą pierwszą środę miesiąca na pogadankę z policjantem. Podczas takich dni otwartych można było porozmawiać z kimś z jednostki rowerowej albo konnej czy z szefem najbliższego posterunku policji. I razem z nim wypić kawę. Latem, w sierpniu odbywały się Safe Summer Nights, a jesienią, w październiku Festiwal Jesienny. Aby przyciągnąć ludzi, policja przygotowała darmowego grilla, cukierki i różne zabawy dla dzieci. Dzieciaki mogły poskakać w nadmuchanym zamku i wspinać się na mur. A do tego poznać oficerów z konnej jednostki, SWAT i ekspertów od rozbrajania bomb.



Kupony na naprawę

Od jakiegoś czasu policja w Minnesocie wyszła do ludzi z nowym pomysłem. Teraz rozdaje im specjalne kupony na darmową naprawę samochodu. Jak doniosła lokalna gazeta „Star Tribune”, w  2017 roku, po śmierci Castile, wprowadzono specjalny program o nazwie Lights On, który do dziś objął setkę okręgów, a nawet inne stany, takie jak Kansas, Nowy Jork, Tennessee czy Iowa. Zamiast mandatu, podczas zatrzymania drogowego policja wręcza kierowcy z niedziałającym światłem kupon na naprawę wypalonej żarówki, uznawany w 150 lokalnych serwisach samochodowych. Od 2017 roku pomogła sfinansować drobną naprawę 4 tys. osób.

Jak podaje „Star Tribune”, średni koszt takiej naprawy to 53 $. Administracją programu zajmuje się organizacja non profit o nazwie MicroGrants, zbierając na ten cel donacje. W Minnesocie część funduszy pochodzi z organizacji Joyce Foundation i stanowego klubu sportowego futbolu amerykańskiego Vikings. Poza Minnesotą organizacja MicroGrants finansuje połowę kosztu (oszacowanego na 20 tys. $ dla dużego miasta). Drugą połowę płaci ze swego budżetu dane miasto.

Natalia Dueholm