Krzysztof Bosak i Grzegorz Braun.
Krzysztof Bosak i Grzegorz Braun. (Fot. Tomasz Gzell/PAP)
Profil Konfederacji na Facebooku, który śledziło 671 tys. osób, najwięcej spośród wszystkich polskich partii politycznych, został usunięty. Cenzura wchodzi na niespotykany dotychczas poziom. Politycy prawicowego ugrupowania zorganizowali konferencję prasową. – Nie zostawimy tak tej sprawy. Łamana jest konstytucyjna zasada swobody rozpowszechniania informacji – zapowiedział Krzysztof Bosak.

Profil Konfederacji na Facebooku został usunięty w środę, 5 stycznia tuż przed godziną 14.

Jest to bezpośrednia ingerencja w proces wyborczy w Polsce. Miliony Polaków korzystają na co dzień z mediów społecznościowych, w tym z Facebooka. Dla wielu to jedyne źródło informacji. My dzisiaj tracimy możliwość przedstawiania naszego puntu widzenia, naszych informacji wyborcom. To cenzura, ingerencja w wolność słowa. Oczekujemy zdecydowanych kroków – oświadczyła Anna Bryłka z biura prasowego Konfederacji.

Poseł Krzysztof Bosak ujawnił, że korporacja Meta (nowa nazwa Facebooka) o swojej decyzji poinformowała wcześniej polski rząd, jednocześnie nie przekazując tej wiadomości samej Konfederacji. Uznał to za „zdumiewające”.

Michalkiewicz. The Movie

Nie mieliśmy do tego momentu żadnego kontaktu z Facebookiem, mimo że o taki zabiegaliśmy. Facebook od wielu lat jest odgrodzony wysokim murem i nie chce rozmawiać z żadnymi przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego w Polsce – powiedział Bosak.

Bosak komentuje oświadczenie Facebooka

Korporacja Meta, zanim usunęła profil Konfederacji, przesłała do niektórych polskich mediów oświadczenie w tej sprawie. Wynikało z niego, że powodem usunięcia profilu obserwowanego przez 671 tys. osób, było negowanie pandemicznej i szczepionkowej narracji, a Konfederacja miała być kilkukrotnie informowana o takim scenariuszu, jeśli nie zmieni swoich wpisów.

Bosak skomentował oświadczenie Facebooka jako stek bzdur.

Nie jest prawdą, że Facebook kontaktował się z nami lub przekazywał ostrzeżenia o tym, że podajemy jakieś nieprawdziwe informacje. Jedyne informacje, jakie mieliśmy w ubiegłym roku, było ich zaledwie kilka, to takie, że zostały usunięte materiały albo z powodu złamania standardów społeczności, albo z powodu mowy nienawiści – oświadczył Bosak.

Wyłączną informacją, jaką Facebook przekazuje, jest data usunięcia materiału. Nie przekazuje szczegółowej podstawy – który punkt regulaminu został złamany, w jaki sposób, kto to ocenił. Nie przekazuje nawet, który materiał został usunięty. Jeśli danego dnia opublikowanych było kilka czy kilkanaście materiałów, to często trudne do ustalenia jest nawet, który materiał został usunięty – mówił Bosak.

Cenzura na Facebooku. Ingerencja w polską demokrację?

Nie jest to błaha sprawa, bo był to największy profil partii politycznej w Polsce, notujący największe zasięgi, idące w miliony. Odbieramy tę sytuację jako ingerencję w polską w demokrację. Ingerencję nie na rzecz prawdy, ale zawężenia swobody debaty, zawężenia możliwości wyboru politycznego – wskazał.

Nie zostawimy tak tej sprawy. Łamana jest konstytucyjna zasada swobody rozpowszechniania informacji – powiedział Bosak.

Bosak poinformował, że Konfederacja złoży proces cywilny przeciwko Facebookowi. Wskazał, że zarówno Konfederacja jako profil, jak i poszczególni politycy opłacali reklamy na Facebooku, będąc tym samym partnerem biznesowym Facebooka.

Wszyscy przyzwyczailiśmy się, że wraz z upadkiem PRL-u zniknęła cenzura. To zjawisko jednak powraca. Państwo polskie musi znaleźć na to odpowiedź – kontynuował kandydat na prezydenta RP w 2020 roku.

Bosak zdradził też, że w ministerstwie sprawiedliwości od roku leży projekt ustawy o ochronie swobody wypowiedzi w internecie. Nie jest jednak procedowany.

Nieoficjalnie podawane przez ludzi z rządu wyjaśnienia są takie, że czekają, aż Unia Europejska ustanowi w tej sprawie jakieś przepisy. To nie jest poważne, bowiem UE może jeszcze dekadę nad tą sprawą dyskutować. Wobec bierności rządu jako Konfederacja przedstawimy własny projekt w tej sprawie – zapowiedział Bosak.

Podkreślam: to nie jest błaha sprawa. Zmienia się sposób przepływu informacji. Coraz mniej osób ogląda telewizję, czyta gazety. Przepływ informacji w dużym stopniu, być może nawet już w większościowym stopniu, jest uzależniony od kilku platform internetowych. Jeżeli dwie czy trzy platformy internetowe zdecydują się wyłączyć któryś komitet wyborczy, to dla połowy wyborców w Polsce on po prostu nie będzie istniał. To podważa sens demokracji. Prawo nie może na to przyzwalać – mówił Bosak.

W Polsce musi panować wolność polityczna i amerykańskie korporacje nie są od tego, by tę wolność tłamsić, ograniczać czy wyznaczać jej zakres – podsumował Bosak.

Cała konferencja do obejrzenia poniżej.