Kijów zaskoczył Warszawę reakcją na wybuch. Duda broni Zełenskiego: Ogromnie to przeżywa

Andrzej Duda w parlamencie Ukrainy Źródło: PAP
Andrzej Duda w parlamencie Ukrainy Źródło: PAP
REKLAMA

Pierwsza reakcja Kijowa po tym, jak ogłoszono, że rakieta, która spadła w Polsce, była wystrzelona przez Ukraińców, zaskoczyła władze w Warszawie. Interweniowała polska i amerykańska dyplomacja.

Niedługo po tym, jak ogłoszono, że rakieta, która spadła w Przewodowie na Lubelszczyźnie i zabiła dwie osoby, została najpewniej wystrzelona przez ukraińskie siły przeciwlotnicze, Wołodymyr Zełenski mówił: – Nie mam wątpliwości, że to nie był nasz pocisk ani nasz atak rakietowy. Kijowski polityk domagał się także dopuszczenia Ukraińców do śledztwa.

REKLAMA

Czytaj więcej: Zełenski idzie w zaparte: Nie mam wątpliwości, że to nie nasz pocisk

Prenumerata NCZ! z książką GRATIS!


Czytaj więcej: Biden stanowczo odpowiada na insynuacje Zełenskiego


Tego samego dnia prezydent Ukrainy jeszcze raz wypowiedział się na temat tragedii w Przewodowie. Podczas Bloomberg New Economy Forum w Singapurze Zełenski już nie był tak pewny, że wie dokładnie, co się wydarzyło.

– Nie jesteśmy pewni na 100 procent. Wydaje mi się, że świat również nie wie w 100 procentach, co tam się wydarzyło – stwierdził ukraiński przywódca.


Czytaj więcej: Bura od Bidena go otrzeźwiła? Zełenski zmienia zdanie ws. wybuchu w Przewodowie


Stacja CNN potwierdza, że w Kijowie interweniował doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan. Ten sam serwis twierdzi również, że choć Amerykanie chcieli doprowadzić do rozmowy Biden-Zełenski, to nie odbyła się ona. Portal „Wirtualna Polska” z kolei ujawnia, że w złagodzenie stanowiska strony ukraińskiej zaangażowała się również polska dyplomacja.

Zełenskiego bronił natomiast w czwartek Andrzej Duda. Najwyższy polski urzędnik twierdzi, że prezydentem Ukrainy targały emocje.

– To dla nich ogromnie trudna sytuacja, są wielkie emocje, ogromny stres – mówił prezydent RP. Duda dodał, że we wtorek „Rosja wystrzeliła kilkaset rakiet na Ukrainę”. – Nie jest dla nikogo dziwne, że są emocje, są również emocje prezydenta. Prezydent ogromnie przeżywa, co dzieje się z jego społeczeństwem – powiedział warszawski polityk.

Po tragedii w Przewodowie. Korwin-Mikke OSTRO: „Reakcja naszych władz jest kompromitująca” [VIDEO]

REKLAMA