
Specjalny autobus „SZCZEPanek”, w którym można zarówno zaszczepić się przeciw COVID-19, jak i wziąć udział w spisie powszechnym, jeździ po Sosnowcu. Dla tych, którzy zdecydowali się skorzystać przygotowano upominki – m.in. zioła.
W Polsce kampania szczepień wskakuje na wyższy poziom – często także poziom absurdu. Swoje tereny udostępnia nawet Kościół, by wiernych zaganiać po Mszy Świętej na zastrzyk.
W ramach narodowego wydawania publicznych pieniędzy mamy także do czynienia m.in. z konkursami samorządowymi, wydzwanianiem do niezaszczepionych, loteriami, premiami finansowymi dla Kół Gospodyń Wiejskich czy lekarzy za wysoki poziom wyszczepień.
W Polskę ruszają także tzw. szczepionkobusy. Jeden z nich, pod nazwą „SZCZEPanek” (można w nim wziąć jeszcze udział w spisie powszechnym, swoiste „dwa w jednym”), wyjechał na ulice Sosnowca. Mobilny punkt szczepień prowadzą tam pracownicy Sosnowieckiego Szpitala Miejskiego, którzy zapewniają, że szprycowanie odbywa się bez zbędnych formalności.
Dla chętnych przygotowano upominki w postaci… ziół. Ci, którzy zdecydują się zaszczepić, mogą sobie wybrać pomiędzy sadzonką mięty a maggi włoskiego.
Jesteśmy pełni podziwu dla osoby, które wymyśliła te „prezenty”. Osobiście dorzucilibyśmy długopis z logo Sosnowca i brelok z wizerunkiem Jana Kiepury.
Nowe kosztowne programy zachęty
To nie koniec różnych dziwnych akcji promocyjnych. Michał Dworczyk przyznał ostatnio, że na kampanię szczepień wydano już miliard złotych. I zapowiedział dwa kolejne kosztowne programy. Przewidziano m.in. gratyfikacje finansowe dla gmin z najwyższym odsetkiem wyszczepienia. Więcej na ten temat w poniższej relacji z konferencji prasowej.
Konferencja trzech tenorów. Zapowiadają, jak będzie wyglądać jesień i czwarta fala