Korwin-Mikke WŚCIEKŁY: Choćby 10 mln darło się spie***j – ja mam to w d**ie i będę walczył

Janusz Korwin-Mikke Źródło: YouTube/Janusz Korwin-Mikke
Janusz Korwin-Mikke Źródło: YouTube/Janusz Korwin-Mikke
REKLAMA
Janusz Korwin-Mikke w ostrym wpisie dał wyraz swojej irytacji spowodowanej zamieszaniem, jakie wynikło z interpretacji jego poprzedniego wpisu. Lider wolnościowego skrzydła Konfederacji i prezes partii KORWiN zapowiada, że nikt nie da rady go uciszyć.

– PIERWSZĄ OFIARĄ WOJNY JEST PRAWDA, ale Polska NIE jest stroną w tej wojnie i mamy ten luksus, że nie musimy kłamać! – pisze na swoim Twitterze Janusz Korwin-Mikke.

– Choćby nie 5000 ale 10 mln ludzi darło się „Stary dziadu, spieprzaj po instrukcje do Putina” – ja mam to w dupie i będę walczył o Prawdę. Jak to robiłem całe życie – ciągnie dalej wolnościowiec.

REKLAMA

Wcześniej prezes partii KORWiN zamieścił na Twitterze wpis, w którym napisał, że „Russia Today twierdzi, że pograniczników było nie 13 lecz 82, nie zginęło tylko poddało się – i będą wypuszczeni po obietnicy, że nie będą walczyć przeciwko Federacji Rosyjskiej”.

– Cóż – to da się sprawdzić… – dodał.

Na wpis bardzo ostro zareagowali internauci, ale również posłowie z partii KORWiN – Artur Dziambor i Jakub Kulesza.

Tymczasem Janusz Korwin-Mikke tłumaczył, że nie napisał wcale, iż ufa rosyjskiemu źródłu, tylko, że pojawiła się tam taka właśnie informacja.

Niedługo później okazało się, że informacje podane przez rosyjską propagandę mogą być częściowo prawdziwe. Polityk zareagował na to żądaniem przeprosin od osób, które czyniły mu przytyki – w tym od Artura Dziambora.


Janusz Korwin-Mikke o bohaterach z Wyspy Węży:


Źródło: NCzas

REKLAMA