Potwierdziło się! Podejrzany o zabójstwo kierowca autobusu miał w organizmie leki antydepresyjne i przeciwbólowe

Podejrzany o zabójstwo kierowca spędzi w areszcie 3 miesiące. Foto: PAP
Podejrzany o zabójstwo kierowca spędzi w areszcie 3 miesiące. Foto: PAP
We krwi kierowcy autobusu, który w sobotę w Katowicach przejechał 19-latkę i usłyszał m.in. zarzut zabójstwa dziewczyny, stwierdzono obecność leków przeciwbólowych i antydepresyjnych – podała w poniedziałek prokuratura.

„We krwi podejrzanego stwierdzono obecność leków przeciwbólowych i przeciwdepresyjnych” – powiedział prokurator Aleksander Duda z zespołu prasowego Prokuratury Okręgowej w Katowicach po otrzymaniu w poniedziałek przez śledczych opinii toksykologicznej.

Jak zaznaczył, to na ile obecność tych substancji mogła mieć wpływ na zachowanie kierowcy, będzie przedmiotem dalszych badań. „Zostanie to uzupełnione w kolejnych opiniach, na dalszym etapie śledztwa” – dodał prokurator. Jak wcześniej podawała prokuratura, w chwili wypadku kierowca był trzeźwy.

Szokujące informacje na temat kierowcy, który przejechał 19-latkę. Oto co podobno zażył, zanim usiadł za kierownicą

Jeszcze nie przeprowadzono sekcji zwłok 19-latki. Prokuratura wydała postanowienie o jej przeprowadzeniu i czeka na wyznaczenie daty wykonania tych badań.

Do tragedii doszło w sobotę przed szóstą rano niedaleko przejścia dla pieszych u zbiegu ulic Mickiewicza i Stawowej – w ścisłym centrum Katowic. Na dostępnym w mediach społecznościowych amatorskim nagraniu widać, jak kierowca autobusu najeżdża na grupę młodych ludzi, z których część uczestniczyła w bójce na pasie ruchu. Nastolatka znika pod kołami pojazdu, który ciągnie ją przez kilkadziesiąt metrów, zaś jeden z mężczyzn jest popychany przez jadący autobus, inni uciekają na boki, a następnie biegną za odjeżdżającym pojazdem.

Jest zarzut zabójstwa dla kierowcy, który przejechał 19-latkę. Grozi mu 25 lat więzienia lub dożywocie

31-letni kierowca Łukasz T. usłyszał zarzut zabójstwa 19-latki, a także zarzuty usiłowania zabójstwa dwóch innych osób, które były na torze jazdy autobusu. Podejrzany zaprzeczył, by świadomie kogoś przejechał i wskazał, że sam czuł się zagrożony. Jak opisywała prokuratura w swoich wyjaśnieniach częściowo przyznał się do przedstawionego zarzutu i stwierdził, że obawiał się o swoje życie i zdrowie; bał się, że zostanie zaatakowany przez grupę ludzi, dlatego ruszył autobusem. Jak oświadczył, absolutnie nie chciał nikogo przejechać, i że gdyby miał taką świadomość – że kogoś przejechał – to zatrzymałby się i udzielił pomocy.

Kierowcy – jak wyjaśniał śledczym – wydawało się, że ktoś z grupy stojącej po obu stronach autobusu kopie w drzwi pojazdu. Kiedy drzwi te miały się otworzyć, kierowca zamknął je i odniósł wrażenie – mówił w prokuraturze – że osoby z obu stron będą atakować autobus, dlatego ruszył. Słyszał też, że coś uderzyło w szybę. Gdy odjechał (już po potrąceniu nastolatki), myślał, że biegnące za autobusem osoby (krzyczące, że ktoś jest pod autobusem) ścigają go, by zaatakować.

Podejrzany o zabójstwo kierowca autobusu twierdzi, że nie chciał nikogo przejechać. Bał się o swoje życie

Od soboty policja przesłuchiwała licznych świadków zdarzenia – w tym uczestników bójki – oraz analizowała nagrania, zarówno te z miejskiego monitoringu, jak i ze smartfonów osób obserwujących zajście. W niedzielę mężczyzna złożył wyjaśnienia w prokuraturze, gdzie usłyszał zarzuty. Ze względu na zagrożenie wysoką karą (nawet 25 lat więzienia lub dożywocia) i obawą matactwa, śledczy złożyli w sądzie wniosek o jego tymczasowe aresztowanie – w niedzielę Sąd Rejonowy Katowice-Zachód aresztował Łukasza T. na trzy miesiące.

Kierowca autobusu, który przejechał 19-latkę, został tymczasowo aresztowany. Zachodzi obawa matactwa

Na razie prokuratora nie wyjaśniła wszystkich okoliczności bójki, jaka odbywała się w sobotni poranek na ulicy Mickiewicza – będzie to przedmiotem dalszego postępowania. Na razie skupiono się na przebiegu wypadku, w wyniku którego śmierć poniosła 19-letnia Barbara Sz. Kobieta mieszkała w Świętochłowicach, miała dwoje małych dzieci.

Katowice. Nowe nagranie tragedii. Ciało 19-latki wypadło spod autobusu dopiero po kilkudziesięciu metrach [VIDEO]

NCzas/PAP

20 KOMENTARZE

  1. biedny człowiek.. w depresji często jest nasilony lęk. ZUS pewnie uznał, że jest on zdolny do pracy. Jest mnóstwo ludzi z depresją, którzy pracują bo muszą! Jeżeli nie może funkcjonować bez leków to powinien być na L4, leczeniu, które trwa długo.. Tylko ZUS uznaje, że po krótkim leczeniu pacjent jest zdolny do pracy pomimo, że nadal bierze leki! Te leki ZAWSZE mogą powodować zaburzenia w funkcjonowaniu. Ten człowiek już jest złamany a złamią go bardziej…

  2. Środki psychotropowe, rozliczne narkotyki hulają po Polsce od lat, a ja się tylko pytam gdzie są służby, gdzie policja, gdzie odpowiedni ministrowie? Czymś innym zajęci, albo tak ma być? Nie rozumiem, pytam. ???

  3. Państwo ma bronić meneli napadających na autobus, pijanych, wskakujących na jezdnie przed autobusem – natomiast kierowca ma się w tym wszystkim zachować spokój, dać się pobić, bo inaczej pójdzie do pierdla.
    W PRL-u nie było szacunku dla pracy i dziś jest go jeszcze mniej.

    • W autobusie są drzwi otwierane przez kierowcę. I nie jest łatwo otworzyć takie drzwi z zewnątrz. Niestety nie dysponujemy filmikiem pokazującym co się działo z drugiej strony. Podejrzewam, że pod wpływem tych środków źle ocenił sytuację. I tragedia gotowa.

      • 👹👹👹Podejrzewam iż gdy wymyjesz się pod napletkiem, wtedy zmniejszysz sobie ADHD klawiaturowe. Przestań sądzić innych po sobie. Idę się umyć…👹👹👹

  4. A więc to nie alkohol i narkotyki.Zostanie uniewinniony i tyle będzie z tego dymu, że Skarb Państwa wypłaci kierowcy odszkodowanie za niesłuszny areszt, straty moralne itd.

  5. A więc to nie alkohol i narkotyki.
    Zostanie uniewinniony i tyle będzie z tego dymu, że Skarb Państwa wypłaci kierowcy odszkodowanie za niesłuszny areszt, straty moralne itd.

  6. Każdy normalny człowiek widząc taką dzicz dodałby gazu i uciekał, nie mówiąc już o gościu, na antydepresantach, który mógł mieć lęki.
    Czy prokuratura równie wnikliwie zbada dlaczego mamusia zamiast siedzieć z dwójką małych dzieciątek w domu w Świętochłowicach, brała udział na środku jezdni w zadymie z żulami skoro świt w Katowicach?

  7. Meritum sprawy jak można jeździć autobusem przyjmując mieszankę leków, o nie wiadomych konsekwencjach. Ciekawe czy tez otrzymał „specyfik” ze strzykawki który także mógł wejść w korelacje ze lekami, bo przecież nie było dokładnych testów czy badan ze współistniejącymi chorobach. Np. 2 miesiące temu mężczyzna podczas przejażdżki rowerowej „na pętli” z rodziną zasłabł i zmarł. Co raz częściej „wypadki/zgony” tego rodzaju będą miały miejsca. Czy ktoś prowadzi statystyki?

  8. W centrum miasta wojewódzkiego policja pozwala na panoszenie się band młodocianych. To jest przyczyna tragedii. Kolejna przyczyna to wychowywanie dzieci i młodzieży przez państwo socjalistyczne. Ostatnia przyczyna to zażywanie chemii/ „lekarstw”. Nie zdziwiłbym się gdyby prawdą było, że ten kierowca jest po przyjęciu szprycy i stąd ma bóle i depresje.

Comments are closed.