Niemcy chcą powrotu kontroli na granicy z Polską

protesty/korki na granicach Przejście graniczne z Polski do Niemiec w Zgorzelcu (grnłuż. Zhorjelc)/obrazek ilustracyjny/ Źródło: Wikipedia
Przejście graniczne z Polski do Niemiec/obrazek ilustracyjny/ Źródło: Wikipedia
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
W związku z kryzysem migracyjnym na wschodnich granicach Unii Europejskiej Niemcy rozważają przywrócenie tymczasowej kontroli na granicy z Polską. Wskazują, że w ich kraju pojawia się coraz więcej imigrantów, którzy przedostali się m.in. przez polsko-białoruską granicę.

O planach niemieckiego MSW donosi dziennik „Bild”. Rzecznik rządu Steffen Seibert przyznał, że rząd „analizuje kolejne kroki” w sprawie sytuacji na granicy.

Według dziennika „Bild” niemiecki minister spraw wewnętrznych Horst Seehofer poparł żądania policji federalnej, by czasowo przywrócić kontrole na granicy z Polską w obliczu gwałtownego wzrostu liczby migrantów, napływających do Niemiec m.in. szlakiem z Białorusi przez Polskę.

Reakcja rządu jest odpowiedzią na list szefa związku zawodowego policji federalnej Heiko Teggatza. Wskazuje on, że liczba nielegalnych imigrantów w Niemczech „eksplodowała”, a ośrodki stają się przepełnione.

Jednocześnie Niemcy popierają stanowisko Polski ws. kryzysu migracyjnego, czyli bronienie granicy polsko-białoruskiej. Aleksandr Łukaszenka dogadał się z przemytnikami ludzi, ściąga imigrantów na Białoruś, a następnie podsyła na granicę. Polska Straż Graniczna wiele prób nielegalnego przekroczenia granicy udaremniła, ale wciąż są tysiące osób, którym udaje się przedostać.

Niemcy wskazują, że czasowe przywrócenie kontroli granicznej z Polską może pomóc wyłapać więcej przemytników.

CZYTAJ TAKŻE:

8 KOMENTARZE

  1. Kontrole juz sa.
    Starczy podejrzany busik w kierunku niemiec i od razu trzepanie.
    Granice chca przymknac z innego powodu.
    Wedlug mnie permanentna kontrola tzw. „zielonej przepustki“ czyli witamy w NWO.

  2. Mówi się, że warto zostać w Unii Europejskiej dla otwartych granic czy rozwoju. Ale granice prawie dwa lata są zamknięte, dodatkowo buduje się getta wewnętrzne dla ludzi nieGMO. A jaki rozwój czeka Polskę po zniszczeniu naszej energetyki? Po dobiciu naszych przedsiębiorstw i zmonopolizowaniu naszych rynków przez światowe korporacje, którym UE pozwala migać się od podatków?

  3. Jak to? Przestali „serdecznie witać”? Nie chcą ubogacenia i uzupełnienia rynku pracy o brakującą, wyskokwalifikowna siłę roboczą w którą obfitują „uchodźcy”?

Comments are closed.