Kto zapłacił 20 tys. za urodziny Hitlera?
Kto zapłacił 20 tys. za urodziny Hitlera?/Foto: youtube/logo TVN (kolaż)
REKLAMA
Prokuratura domaga się kary od ośmiu miesięcy do roku i czterech miesięcy pozbawienia wolności dla oskarżonych o publiczne „propagowanie nazizmu”. Chodzi o sześcioro uczestników słynnych „urodzin Hitlera” z maja 2017 roku.

Proces jest pokłosiem reportażu „Superwizjera” TVN, w którym pokazano, sfilmowane ukrytą kamerą, spotkanie zorganizowane w lesie koło Wodzisławia. Jego emisja odbyła się jednak dużo później – bo w styczniu 2018 roku.

W marcu 2019 roku portal wPolityce.pl dotarł do zeznań Mateusza S., organizatora „urodzin Hitlera”, z których to zeznań wynika, że „impreza” miała być zamówiona przez tajemniczych mężczyzn i miała być maskaradą, za którą organizatorowi zapłacono 20 tys. zł. Zleceniodawcy mieli postawić jeden warunek: by na „urodziny” zaprosić Annę Sokołowską. Jak ustalił portal, w rzeczywistości chodziło o dziennikarkę „Superwizjera” i współautorkę reportażu Annę Sobolewską.

REKLAMA

CZYTAJ WIĘCEJ: Tajemnicze kursy dziennikarzy TVN. „Operator nie płacił za taksówki na urodziny Hitlera”


Najsurowszej kary prokurator Agnieszka Marcińczyk domaga się dla Mateusza S., który według ustaleń śledztwa był pomysłodawcą i organizatorem imprezy. Poza propagowaniem nazistowskiego ustroju państwa podczas tych „obchodów” usłyszał zarzuty dotyczące podobnych zachowań – na festiwalu Orle Gniazdo oraz podczas koncertu w rybnickiej dzielnicy Boguszowice. S. odpowiada także za nielegalne posiadanie amunicji. Oskarżycielka wniosła o wymierzenie mu kary łącznej 1 roku i 4 miesięcy pozbawienia wolności.

Roku więzienia prokuratura żąda dla Krystiana Z., który ma zarzuty dotyczące propagowania nazizmu w lesie w Wodzisławiu oraz podczas dwóch edycji festiwalu Orle Gniazdo, a 10 miesięcy dla Dawida K., oskarżonego o publiczne propagowanie nazistowskiego ustroju podczas „obchodów” urodzin Hitlera i na koncercie w Boguszowicach. Wobec pozostałych oskarżonych prokurator wniosła o kary od 8 do 10 miesięcy więzienia.

Domagając się bezwzględnego pozbawienia wolności oskarżycielka przekonywała, że kara ma spełniać zarówno cel wychowawczy wobec oskarżonych, jak i być sygnałem dla społeczeństwa, że takie zachowania nie są akceptowane i będą surowo karane. – W tym postępowaniu moim zdaniem tylko kara o charakterze bezwzględnym wszystkie te okoliczności i cele uwzględnia – powiedziała dziennikarzom po rozprawie prokurator.

– Wnioskując o wymiar kary uwzględnia się szereg okoliczności, w tym sposób zachowania się sprawców przed popełnieniem przestępstwa, a także ich dotychczasową linię życiową. Z dowodów, które przeprowadzone zostały w toku postępowania jednoznacznie wynika, że oskarżeni podobnych zachowań dopuszczali się w przeszłości i te okoliczności należy moim zdaniem uwzględnić w tym postępowaniu – dodała.

W trakcie mowy końcowej prokurator podkreśliła, że w postępowaniu zgromadzono szeroki materiał dowodowy. Składają się na niego m.in. wyjaśnienia oskarżonych, zeznania świadków i zdjęcia wykonane przez samych uczestników. Oskarżycielka przekonywała, że impreza w Wodzisławiu miała charakter publiczny bo – co prawda zorganizowano ją w lesie, ale jej uczestnicy zgromadzili się w widocznym miejscu – na wzgórzu, wokół którego są ścieżki dla spacerowiczów i rowerzystów, kilkaset metrów dalej zabudowania i publiczna droga z przystankami autobusowymi. Jak dodała, spotkanie odbywało się, gdy było jeszcze widno i z łatwością mogła je dostrzec każda osoba, znajdująca się w pobliżu.

Prokurator zaznaczyła, że publiczne działanie dotyczy nie tylko samego miejsca spotkania, ale też ich zachowana sprawców, którzy głośno wznosili okrzyki „sieg heil”, śpiewali pieśni czy wznosili toast za Hitlera – opisywała. Prokurator wskazała, że spotkanie prowadzone przez S. miało charakter afirmacyjny wobec Hitlera – organizator, który paradował w mundurze SS, podczas swojego wystąpienia wychwalał jego rzekome zasługi, stawiając go za wzór, pomijając natomiast popełnione zbrodnie.

Również publiczny charakter – dowodziła oskarżycielka – miał także festiwal Orle Gniazdo, który odbywał się w latach 2013-2017 w miejscowości Kępa w Łódzkiem. Impreza była co prawda biletowana, a teren ogrodzony, ale mógł w niej wziąć udział każdy chętny, były także rodziny z dziećmi, w 2017 r. było na nim nawet tysiąc osób – przekonywała. Mateusz S. i Krystian Z. mieli na nim wykonywać gesty nazistowskiego pozdrowienia, S. miał też na sobie koszulkę z nazistowskimi symbolami. Podobne gesty S. miał wykonywać przed laty także na terenie obozu Auschwitz, ten czyn już się przedawnił – wskazała oskarżycielka.

Mów końcowych obrońców w tym procesie Sąd Rejonowy w Wodzisławiu Śląskim ma wysłuchać 17 maja. Były one zaplanowane na czwartek, ale jeden z adwokatów nie stawił się na rozprawie, tłumacząc to nieprzewidzianymi problemami komunikacyjnymi.

Proces rozpoczął się w lipcu 2019 r. Na ławie oskarżonych zasiada sześcioro uczestników „obchodów” (w tym jego główny organizator Mateusz S., szef zdelegalizowanego stowarzyszenia Duma i Nowoczesność). Żaden z oskarżonych nie przyznał się do winy, kwestionując także publiczny charakter spotkania w lesie.


CZYTAJ TAKŻE:


Śledztwo w sprawie, której dotyczy proces, wszczęto w styczniu 2018 r. po emisji reportażu w telewizji TVN pt. „Polscy neonaziści”. Dziennikarze pokazali w nim m.in. obchody 128. rocznicy urodzin Hitlera, które odbyły się ponad pół roku wcześniej w lesie koło Wodzisławia Śląskiego. Na polecenie prokuratury ABW zatrzymała wówczas uczestników spotkania i przeszukała ich mieszkania. Znaleziono w ich domach flagi, odznaki, naszywki i publikacje o symbolice nazistowskiej.

Materiał „Superwizjera” TVN pokazywał m.in. rozwieszone na drzewach czerwone flagi ze swastykami i „ołtarzyk” ku czci Hitlera z jego czarno-białą podobizną oraz wielką drewnianą swastyką nasączoną podpałką do grilla, która po zmroku została podpalona. Widać było też uczestników spotkania przebranych w mundury Wehrmachtu i SS, wznoszenie toastów „za Adolfa Hitlera i naszą ojczyznę, ukochaną Polskę” i częstowanie tortem w kolorach flagi Trzeciej Rzeszy.


CZYTAJ RÓWNIEŻ: Dziennikarze TVN nagrodzeni za „urodziny Hitlera”. Dostali 50 tysięcy zł nagrody!


Źródła: PAP/NCzas

REKLAMA