Stępień: Kto siedzi w Sądzie Najwyższym

Środowisko sędziowskie nigdy z niczego się nie rozliczyło i nie ma nawet takiego zamiaru. W Sądzie Najwyższym do dziś zasiadają ludzie, którzy wydawali bezwzględne wyroki w procesach politycznych. To właśnie oni kształtują dzisiejszą „praworządność”. Jeśli prześledzi się ich orzeczenia, to widać, że kierują się tylko i wyłącznie interesem prawnym własnym oraz osób sobie podobnych. I są w stanie wydać najbardziej kuriozalne orzeczenie, byle tylko ich sitwa była prawnie zabezpieczona.

W 1956 roku, gdy zakończyła się epoka stalinizmu, próbowano pociągnąć do odpowiedzialności karnej sędziów, którzy wydali kilka tysięcy wyroków śmierci na polskich patriotów. Z zamiarów tych nic nie wyszło, żaden sędzia z tamtego okresu nie został ukarany. Podobnie ma się rzecz z sędziami, którzy w latach osiemdziesiątych XX wieku w sposób masowy wydawali wyroki wieloletniego więzienia dla opozycjonistów, którzy pragnęli wolnej Polski. Badania tego orzecznictwa są w fazie początkowej i tak naprawdę nie wiadomo, ile odbyło się procesów politycznych w Polsce. Szacuje się, że było to co najmniej 10 tys. spraw, ale moim zdaniem jest to liczba znacznie zaniżona.

Nawet na prowincji sędziowie byli rozgrzani

Niedawno zakończyłem badania archiwalne dotyczące dawnych województw słupskiego i koszalińskiego, które były uznawane za bardzo spokojne. W tych dwóch województwach doliczyłem się łącznie, że sądy wojskowe rozpoznały 210 spraw wobec 244 osób, a sądy powszechne prowadziły 46 spraw wobec 67 osób, czyli razem sprawy sądowe objęły 311 osób. Część tych spraw została zakończona na etapie postępowania prokuratorskiego. W sumie w okręgu sądów wojewódzkich w Koszalinie i w Słupsku prowadzono 327 spraw politycznych w stosunku do 493 osób.

CZYTAJ DALEJ