Afera pedofilska. Latkowski twierdzi, że Zanussi „skorzystał” z młodego chłopca. Reżyser „podejmie kroki prawne”

Sylwester Latkowski, Krzysztof Zanussi. Źródło: YouTube/TVP, Wikipedia
Sylwester Latkowski, Krzysztof Zanussi. Źródło: YouTube/TVP, Wikipedia

TVP wyświetliła dokument „Nic się nie stało”, którego autorem jest Sylwester Latkowski. W samym filmie żadnej bomby nie było, jednak w programie na żywo po premierze, w jednej z wypowiedzi odpalił ją sam reżyser. Autor zarzucił powiązania z aferą pedofilską czołowym polskim celebrytom.

Dokument, który stworzył Sylwester Latkowski, jest jednym z głośniejszych tematów ostatnich dni. Sam film, choć promowano go jako demaskację pedofilii wśród celebrytów, traktuje bardziej o patologii w sopockim klubie „Zatoka Sztuki”.

Celebryci byli co prawda jego częstymi bywalcami – lecz to samo tyczy się wielu mieszkańców Trójmiasta i okolicznych kaszubskich miejscowości. W „Zatoce Sztuki” organizowano koncerty, pokazy mody, etc.

Trudno więc teraz orzec, którzy ludzie znaleźli się tam przypadkiem, nie wiedząc nawet o tym co się w tym klubie dzieje, a którzy mieli jakiś związek z patologicznymi sytuacjami do których w „Zatoce Sztuki” dochodziło.

W filmie oraz podczas łączeń na żywo, jakie TVP zorganizowała po premierze, padają głośne nazwiska. Mowa m.in. o osobach takich, jak: Kuba Wojewódzki, Blanka Lipińska, Natalia Siwiec, Borys Szyc, Adam „Nergal” Darski, czy Andrzej Chyra.

Sytuacja z Zanussim jest inna

O ile te wszystkie gwiazdy są oskarżane przez Latkowskiego o „zmowę milczenia” lub bywanie w szemranym miejscu, to sprawa z Krzysztofem Zanussim przedstawia się zupełnie inaczej. Jego Latkowski wprost oskarżył o nadużycia seksualne.

– To nie może być tak, jak się udało Krzysztofowi Zanussiemu w 2005 r., który wybrnął ze sprawy Dworca Centralnego […]. Mija 15 lat od tej sprawy i będzie to samo? – mówił Latkowski w TVP.

Tym samym autor „Nic się nie stało” wrócił do innej sprawy, którą zajmował się przed laty. Do „Dworca Centralnego”. Wtedy mówiło się o siatce pedofilów, którzy grasowali w centrum Warszawy. W 2005 roku poruszono kwestię pedofilów-homoseksualistów, wśród których miał być wybitny reżyser. Spekulowano, że to Krzysztof Zanussi. Teraz Latkowski powiedział to głośno.

– Problem w tym, że dwójka chłopców została wywieziona z Warszawy, a jak wrócili, to już nic nie mówili. Jedną z najważniejszych spraw w sprawie pedofilii prowadził… komisariat policyjny. […] Trafiłem do chłopca, który miał więcej niż 16 lat, z którego skorzystał Krzysztof Zanussi. Chłopiec miał 16 lat, więc to już nie była pedofilia – powiedział Latkowski w TVP.

Zanussi „podejmie kroki prawne”

„Informuję, że w związku z fałszywymi oskarżeniami wobec mojej osoby sformułowanymi przez Sylwestra Latkowskiego, po emisji reportażu „Nic się nie stało” na antenie TVP 1 podejmę stosowne kroki prawne mające na celu ochronę moich dóbr osobistych i pociągnięcie do odpowiedzialności Sylwestra Latkowskiego. Przywołanie mojego nazwiska w kontekście spraw poruszanych przez Sylwestra Latkowskiego nie miało żadnych podstaw w stanie faktycznym i stanowiło pomówienie” – napisał Krzysztof Zanussi na swoim Facebooku.

Burza po filmie „Nic się nie stało” Sylwestra Latkowskiego. Wszystko, co najważniejsze poniżej:

Źródło: TVP, Facebook/Krzysztof Zanussi, nczas.com

Comments are closed.